| Udostępnij: |
Brak wody w sytuacji awaryjnej? Wyjazd w teren? Nie ma jak wygodnie umyć dłoni, ciała, warzyw?
Oto zestaw sprawdzonych rozwiązań stworzonych przez firmę WaSH Innovation, skompletowany w unikalnej konfiguracji przez Domowy Survival.
Sercem rozwiązań WaSH Innovation (dawniej Handy Shower) są energooszczędne kraniki, których tu w zestawie znajdziesz dwa, a w zasadzie dwa i pół.
Pierwszy, to oszczędna słuchawka prysznicowa z zaworem samozamykającym (zielonym). Naciskasz: leci woda. Przestajesz naciskać: woda przestaje lecieć. Niesamowicie wygodna metoda na komfortowe umycie się niewielką ilością wody. Bez dziwacznych zaworków, znanych z pryszniców turystycznych. Łatwa do obsługi, bo zawór znajduje się w samej słuchawce, czyli pod ręką!
Drugi, to kran kempingowy z zaworem długopisowym (niebieskim). Działa jak długopis. Naciskasz: leci woda. Leci tak długo, aż nie naciśniesz drugi raz. Nacisnąć można palcem, łokciem, kolanem. Łatwy w obsłudze także dla osób z niepełnosprawnościami. Jednocześnie bardzo higieniczny, jeśli tylko pamiętamy, by nie naciskać dłonią.
Kran ten ma gwint, który służy do zamocowania do jakiejś powierzchni. I tu mamy w zestawie dwa rozwiązania do jego mocowania:
To pół kranu, o którym pisałem wcześniej, to wymienna, długa dysza z sześcioma otworkami. Mocując ją do kranu kempingowego możemy zamocować go do blatu (żeby woda płynęła w odpowiednim kierunku). Mocując ją do słuchawki prysznicowej możemy wygodnie używać go w charakterze bidetki.
Ale skąd brać wodę dla tych kraników? Tu mamy trzy rozwiązania.
Pierwsze, to czarny zwijany worek na wodę o pojemności 7 litrów. Idealny dla prysznica w terenie, bo dzięki jego barwie można od razu nagrzać w nim wodę na słońcu. Do worka dodajemy linkę z plastikowym obciążnikiem na końcu, aby można było go zawiesić na gałęzi w terenie.
Z naszych doświadczeń wynika, że zużywając pół worka wody można dokładnie umyć i spłukać z mydlin całe ciało. Korzystając ze słuchawki prysznicowej z zielonym zaworkiem, rzecz jasna!
Drugie rozwiązanie, to adapter i rękaw do butelki PET. Nalewamy wodę do butelki, zatykamy ją adapterem z zaworem napowietrzającym i całość umieszczamy w worku-rękawie. Rękaw mocujemy gdzieś wyżej, woda spływa grawitacyjnie a zaworek wpuszcza powietrze do butelki. Dla przyspieszenia wypływu wody warto zrobić dziurkę w dnie butelki, choćby rozgrzanym w płomieniu zapalniczki gwoździem lub czubkiem noża. Żeby woda nie wylewała się przez otworek, gdy będziemy napełniać butelę, wystarczy go zatkać palcem.
Trzecie rozwiązanie, to moduł zamozasysający z pompką-gruszką. Ten świetnie działa np. z wiadrem albo wodą w jakimś pojemniku (np. Aquabricku). Zanurzamy wężyk w wodzie, zasysamy pompką, wiadro umieszczamy wyżej, woda grawitacyjnie spływa. Gdy woda w wiadrze się kończy, dolewamy. To jedno z najwygodniejszych rozwiązań do użycia w dłuższym kryzysie.
Całość mieści się w wygodnym etui, dostarczanym w zestawie, posiadającym uchwyt do przenoszenia oraz paski do przytroczenia do ekwipunku. Wymiary po spakowaniu -- ok. 18 × 24 × 11 cm.
I część osób uzna, że brakuje tu jednego elementu: składanej umywalki, którą można u nas dokupić. :)